Dostępność to nie „jestem elastyczny”. To konkret: poniedziałek-piątek 15:00-20:00, sobota nie. Wyjątek: 3 maja wychodzę o 16. Reszta tygodnia bez zmian.
Dwa tryby, nie filozofia
- Akceptacja: rodzic proponuje, Ty kiwasz albo odmawiasz. Dobrze, gdy grafik jest ciasny albo uczysz w domu i nie chcesz niespodzianek.
- Samo: rodzic rezerwuje wolny slot, ląduje w grafiku. Dobrze, gdy masz stałe godziny i nie chcesz klikać „OK” dwadzieścia razy w tygodniu.
Nie mieszaj trybów w głowie. Wybierz jeden na pracownię i powiedz rodzicom jeden raz: „terminy klikacie w portalu, nie na Messengerze”.

Co musi być prawdą, zanim klikną
- Masz ustawione dyżury. Pusty kalendarz = nikt nic nie zarezerwuje, i dobrze.
- Rodzic ma konto. Nie wspólne hasło na całą pracownię. Link z karty ucznia, swoje hasło, swój e-mail.
- Pakiet albo chociaż uczeń na liście. Inaczej umawiasz powietrze.
Jak slot nachodzi na lekcję, system nie puści. To jest cała magia. Nie musisz być sędzią w czacie.